ke?

17 kwiecień 2008

hehehe
mhm
aha
nom
niop
;>
ok

placyk przy Centrum

12 kwiecień 2008

kilka dni temu, podczas rutynowej rozmowy na placyku przy Centrum dowiedziałem się, że placyk przy Centrum ma zniknąć. że ma się pojawić w jego miejscu jakiś zajebany biurowiec. i zniknie mój ratunek, gdy idę przejściem podziemnym wśród oscarowskiego posmrodu. i mimo że zderzam się z ludźmi, wpadam na ciągle tego samego bezdomnego psa, mimo że ktoś napierdala na krześle, albo znowu są ci jebani Indianie. ale i tak jest fajnie. i nie dlatego że jest tam świeże powietrze, ino ponieważ jest to bodaj jedyne miejsce w tym smutnym mieście, gdzie jest wesoło i kolorowo. gdzie każdy jest jaki jest i wszystkim to pasuje. tam nie czuję się jak w Warszawie – prędzej jak w Berlinie. ale nie. białe kołnierzyki muszą wszystko zniszczyć. i nie będzie już wesoło, kolorowo ani fajnie.

Najbardziej lubię wizualizować sobie ostateczny krach systemu korporacjiJello Biafra

ale zacznijmy od nowych znajomości. dziś poznałem Wiosnę. wsiadła do autobusu, którym jechałem. miała na sobie zielone leginsy, zielony sweter, szarą czapkę i klapki. usiłowała wejść na położone wysoko siedzenie. autobus szarpnął, więc Ona się zatoczyła. każda babcia zaczęłaby kurwić na kierowcę – ta jednak zaśmiała się, jak na Wiosnę przystało. no i rozmawiała z panią siedzącą obok – znaczy się Ona mówiła a pani uśmiechała się i przytakiwała. też by mi mowę odjęło – nie codziennie rozmawia się z Wiosną. nie codziennie też jedzie się z Wiosną autobusem, więc postanowiłem się tym z Wami podzielić.

ponadto spotkałem w tymże autobusie Pana Sąsiada Który Się Krzywi (bez Synka Pana Sąsiada Który Się Krzywi). wyprzedziłem go zmierzając do furtki, lecz zrobiłem dobry uczynek i nie domknąłem drzwi za sobą.

a przedwczoraj widziałem jeszcze 1/2 Okropnie Brzydkiego Małżeństwa. dawno ich nie widziałem.

Zapachniało, zajaśniało wiosna, ach to ty
Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty

Wiosna, ach to ty – Marek Grechuta

35

8 kwiecień 2008

napięcie uchodzi. jest lepiej. jednak wystarczyło złagodzenie zagrożenia.

siedzimy czekamy będzie dobrze
Blok Brygada – Golden Life

dryń dryń

7 kwiecień 2008

nie dzwoń. nie drażń mnie. nie męcz mnie. nie prześladuj mnie. nie dzwoń.
bo zawsze się spodziewam złej wiadomości. która i tak przyjdzie niespodziewana. ale teraz to się nagle intensyfikuje. po telefonie. jak zwykle. no bo złe wiadomości zawsze przychodzą przez telefon. choć całe szczęście. na żywo wolałbym tego nie doświadczać. ale i tak źle i tak. bo złe wiadomości są złe. a gorsze od złych wiadomości jest tylko oczekiwanie na złe wiadomości. no i teraz będę w nerwach. każdy sms, każde połączenie. dramat. kłębek nerwów. tylko zła wiadomość mi pomoże.

Well that is that and this is this.
You tell me what you want and I’ll tell you what you get.
You get away from me. You get away from me.

Ocean Breathes Salty – Modest Mouse

trzymaj się, będzie dobrze.

wracam do gry

5 kwiecień 2008

jeah, ziu, super no i git. no i se po angielsku pogadałem. no ale wszystko to i tak farsa.

Jak tak patrzę to cyniczni i złośliwi
Głupi, pasożyty, insekter, nowotwór na organizmie żywym
Radny kradnie zasada jest taka
Synekura tego typu warta jest siusiaka

El Dupa – Prohibicja

no i zajebiaszczo.

3 kwiecień 2008

pozyskałem dziś legalnie 3 płyty muzyczne. 2 nabyłem w empiku – Cool Kids Of Death – 2 i Agressiva 69 – 2,47. ponadto ściągnąłem demo Większego Obciachu.

chciałem podsumować zakupy po odsłuchaniu 3 płyt. jednak nie wytrzymałem. jedna piosenka totalnie miecie. może nie jest to arcydzieło na miarę the stars are projectors czy czegokolwiek innego. i raczej nie rozchodzi się o jakieś wartości artystyczne. tylko ta piosenka idealnie do mnie pasuje. tak samo jak pasowało [sic!] Hey’u, tak pasuje punkrockclassic Cool Kids Of Death. idealna do słuchania w autobusie czy każdym innym środku transportu, czy w ogóle w chwilach wkurwienia.

bo girl just died by the crimea przestało mi wystarczać.

Jestem wściekły
Nie mam bohaterów
Wściekły
Wszystkich mam za zero
Jestem wściekły
Wściekły z obrzydzenia
Wściekły od urodzenia
Wściekły Wściekły z nudów
W efekcie złych umów
Wściekły
I po przeciwnej stronie
Wściekły
Tak jakbym tonął
Wściekły
Chuju zejdź mi z drogi
Wściekły
Jadę na czerwonym
Wściekły
Moje rany się nie goją
Wściekły
I nic nie znaczę
Jestem wściekły
Nie mam bohaterów
Wściekły
Wszystkich mam za zero
Jestem wściekły
Wściekły z obrzydzenia
Wściekły
Od urodzenia
Wściekły
Wściekły z nudów
Wściekły
W efekcie złych umów
Wściekły
I po przeciwnej stronie
Wściekły
Tak jakbym tonął
Wściekły
Chuju zejdź mi z drogi
Wściekły
Jadę na czerwonym
Wściekły
Moje rany się nie goją
Wściekły
I nic nie znaczę

Punkrockclassic – Cool Kids Of Death

[sic!]

2 kwiecień 2008

Nie dobijaj się
Nie otworzę Ci
Nie wyglądam dziś
przesadnie ładnie
Późno przyszedł sen
Przyszedł i był zły
Nie mam siły
na zabawę w przyjaźń
Nie dobijaj się
Nie otworzę Ci
Całe ciało mam obolałe
Późno przyszedł sen
Przyszedł i był zły Nie mam siły
na zabawę w miłość
Nie, nie, nie
Nie to nie
Mówię nie gdy myślę nie
Czemu więc
Czytasz nie
Jakby nie było tak

[Sic!] – Hey

PS. własnych słów niet, bo i po co.

nie wierz bo się pomylisz

1 kwiecień 2008

podziurawiony jestem. jak sito. i po deptaniu mnie, dziurami uchodzi to co zostało “dobre” na dnie. szczęście ucieka.

w sumie jaki cel skurwysynowie mają w byciu skurwysynami? czy też to ja nim jestem?

ciekawe, naprawdę.

Z tej mąki nie będzie chleba,
Z tych prac nie będzie korzyści,
Z tych świątyń nie widać nieba,
Z tych snów już się nic nie ziści.

Antylitania na czasy przejściowe – Jacek Kaczmarski