29 lutego

29 luty 2008

O. Dobrze, że zapisałem sobie link do bloga w zakładkach, bo bym go już nie pamiętał ;) Alem się zaniedbał – ponad 5 tygodni bez notki. No ale będzie dziś w zamian trochę długawo. Hmm, ale hasła ani loginu sobie nie zapisałem. No, weszło, za czwartym razem. Mamy dziś 29 lutego, dzień w którym wiele for internetowych PHPBB na wszystkich szerokościach geograficznych nie działa, ze względu na “błąd 29 lutego”. Inny błąd za to uziemił “P”, który działa tylko pod .ync.pl cierpiąc na tym stracił połowę odwiedzających. A z powodu choroby jestem na bieżąco w różnych sprawach jak już dawno nie byłem. W końcu miałem czas (i ochotę) żeby przeczytać gazetę i obejrzeć dziennik. I wiem co się dzieje na świecie. To jest zdecyodwanie ciekawe. I dziś też przeczytam Wam bezsensowny fragment książki. Teraz jej szukam. Na biurku jej nie ma, i pod łóżkiem też nie. Noż kurw. O, jest. Przecież plecaka jeszcze nie rozpakowałem.

I jeszcze wiele innych pięknych reklam, a oto najpiękniejsza
Na dziedzińcu hotelu “Zofiówka” na Załabiu załamała się pod Bohumilem Hrabalem podłoga wygódki i – mimo iż po szyję w ekskrementach – poeta został wyciągnięty z kloaki czysty, bo miał na sobie koszulę z firmy Milan Hendrych, Nymburk, ulica Palackiego…

Dobranocka na Boże Narodzenie z Dobranocek dla Cassiusa Bohumila Hrabala

No i już.

Ostatnio przeglądałem forum Kultu. Przejrzałem temat o nowej płycie LAO CHE – ktoś znalazł jakiegoś bloga – 7kettles.com i wyśmiał tamtejszą opinię (i skalę ocen wyrażoną w czajnikach). Ja natomiast wyśmiewam tamten blog mimo lubienia porcysa. Ot co.

A i tak pomyślicie, żem tą notkę napisał tylko po to by mieć wpis “luty 2008″. Read the rest of this entry »